środa, 2 lipca 2014

Lodowy Smok

Autor: George R.R. Martin
Tytuł: Lodowy Smok
Wydawnictwo: Zyski S-ka
Ocena: 2/10 (Bardzo słaba)

Dzisiaj rano w swojej kolekcji książek odkopałem pierwszą książkę autorstwa Geogre’a R.R. Martina, która skierowana jest dla dzieci . Historia opowiada o małej dziewczynce, która zaprzyjaźnia się z lodowym smokiem. I tyle mogę powiedzieć. Lektura ta otrzymała ode mnie ocenę dwa, czyli bardzo słabą. To najniższa nota, jaka pojawiła się dotychczas na moim blogu. A teraz uzasadnienie. Na początku planowałem podarować tej pozycji ocenę jeden, czyli beznadziejna. Nie zrobiłem tego jednak, ponieważ książka ma jedną pozytywną cechę – w środku znajdziemy naprawdę wspaniałe ilustracje autorstwa Yvonne Gilbert (Warto jednak zauważyć, że występują one tylko przy rozdziałach i każda jest taka sama ). To pociągnęło notę do góry. Powiem szczerze – dawno nie musiałem się starać znaleźć jakiekolwiek pozytywne  cechy żadnej lektury. Książka jest naprawdę słaba, a porażkę dodatkowo podwaja fakt, iż napisał ją wybitny pisarz lektur fantasy. Akcja jest jednopasmowa, nie występują żadne ciekawe czy wciągające wątki  ani zaskakujące zdarzenia. Pozycja zdecydowanie nie zasługuje na zakup. Posiadanie jej w swojej domowej bibliotece jest zwyczajną stratą miejsca. Pierwszy raz w historii bloga – nie polecam.

wtorek, 1 lipca 2014

Metro 2033

Autor: Dmitrij Głuchowski
Tytuł: Metro 2033
Ocena: 9,5/10 (Świetna)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insygnis

Kilka miesięcy temu do mojej biblioteki trafił światowy bestseller autorstwa Dmitrija Głuchowskiego pt. „Metro 2033”.O książce sporo się mówiło, ale z  mojego doświadczenia wynika, że najczęściej złe lektury muszą być promowane, bo nikt by ich nie kupił. W przypadku tej pozycji, ta zasada nie obowiązuje. Przedstawiam recenzję jednej z najlepszych książek, jaką kiedykolwiek przeczytałem.  
Akcja dzieje się w roku 2033. Podczas III wojny światowej użyto takiej ilości pocisków nuklearnych, że na powierzchni ziemi nie da się już przebywać. Tylko w Moskwie ludziom udało się przeżyć dzięki schowaniu się do  głębokiego i dobrze zabezpieczonego metra. Główny bohater, chłopak o imieniu Artem, mieszka na stacji WOGN. Pech chciał, że właśnie ona atakowana jest przez zmutowanych ludzi pozostałych na powierzchni – homo nocturnus, potocznie nazywanych „Czarnymi”. Bohater spotyka Huntera,  który pomaga utrzymywać porządek w Metrze.  Ten nakazuje mu, aby udał się do stolicy podziemnego świata w celo odnalezienia sposobu walki z „ludźmi” pochodzącymi z powierzchni . Prawie cała lektura opisuje jego podróż przez liczne tunele, podczas której poznaje wielu ludzi i przeżywa liczne przygody.
Książka charakteryzuje się wielowątkową akcją i zupełnym brakiem przewidywalności wydarzeń. W lekturach tego typu jest to cecha niezwykle pożądana. Autor w pełni oddał też emocje, jakie towarzyszyły bohaterowi podczas przeprawy przez podziemne czeluści. Jedynym, do czego mogę się przyczepić, to fakt, iż na początku akcja rozwija się dość wolno. Jednak po kilkudziesięciu stronach rozpoczyna się wartka seria wydarzeń, która rekompensuje powolny start . Lektura napisana została w klimacie dosyć mrocznym. Do niego właśnie dopasowane zostały charaktery postaci. To z pewnością jedna z najlepszych książek ostatnich lat. Zdecydowanie polecam.

środa, 25 czerwca 2014

Prawo Milenium

Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Złodziejska Magia : Tom I – Prawo Milenium
Ocena: 4/10 (Może być…)
Wydawnictwo: Galeria Książki

Ostatnio w mojej domowej bibliotece pojawiła się bardzo kontrowersyjną książkę Trudi Canavan pt. „Prawo Milenium”. Jest to pierwszy tom serii pt. „Złodziejska Magia” tejże autorki. Lektura ta na początku swoją budową przypominała mi recenzowaną ostatnio serię pt. „Legenda”, jednak ostatecznie okazała się być zupełnie inna. Mogę stwierdzić z całym przekonaniem, że jest to najdziwniejsza książka, jaką przeczytałem.
Lektura kojarzyła mi się z w/w serią autorstwa Marie Lu z powodu podobnej budowy. Książka również jest podzielona na części – naprzemiennie poznajemy historię Tyena i Rielle. Jednak w dziele Trudi Canavan występuje pewna bardzo znacząca różnica – bohaterowie nigdy się nie poznają. Jednocześnie opisane w różnych częściach zdarzenia mają zupełnie różny charakter. Chłopak, o imieniu Tyen szkoli się na maga w Akademii Magicznej w Imperium. Odnajduje księgę, która tysiąc lat wcześniej była kobietą o imieniu Vella, lecz została zamieniona w przedmiot przez starożytnego maga. Pewnego dnia chłopak zostaje posądzony o jej kradzież przez swojego profesora. Jego historia opowiada o uciekaniu przed Imperium. Te przygody zakwalifikowałbym do gatunku przygodowo-kryminalna. Rielle to dziewczyna żyjąca w świecie, w którym używanie magii jest zakazane. Ludność uważa, że korzystanie z niej jest okradaniem aniołów. Poznaje chłopaka o imieniu Izare, w którym się zakochuje. Jej rodzina jednak nie chce, by ich córka wyszła za mąż za człowieka z niższych sfer społecznych. Ona ucieka, przy okazji spotyka deprawatorkę, która uczy ją korzystania z magii. Po pewnym czasie kapłani dowiadują się o jej występku i zabierają dziewczynę do górskiej świątyni. Ta część lektury opisuje przede wszystkim potajemne spotkania Rielle i Izarem, końcówka natomiast dotyczy drogi do sanktuarium, w którym ma spotkać się z aniołem. Tą część zaliczyłbym do półki „dramat romantyczny”. Z tego powodu nie mogę recenzować tej książki jako całości. Opowieści Tyena postanowiłem dać ocenę 5, natomiast historii Rielle przydzieliłem notę 3 – Znośna. Wytłumaczę teraz, dlaczego wydarzenia z udziałem dziewczyny oceniłem na gorsze. Jest jeden bardzo konkretny powód – zbyt dużo przymiotników! Widać, że autorce bardzo zależało na zwiększeniu objętości książki w tej części.
Największe wady tej książki oraz sposobu jej pisania. Po pierwsze, już wiemy że seria „Złodziejska Magia” to trylogia. Najprawdopodobniej bohaterowie spotkają się w drugiej, lub trzeciej części. Widzę w tym nie pomysł autorki, lecz nacisk ze strony wydawnictwa, które chce zachęcić do kupienia następnych części. Oznacza to, że lektura jest pisana dosyć komercyjnie. Za to -. Druga wada – historie pisane są naprzemienne (tzn. książka składa się z dziesięciu części – parzyste to wydarzenia w których udział bierze Rielle, natomiast nieparzyste to opowieść o Tyenie). W momencie kulminacji akcji lektury zawsze zmienia się część, np. Chłopak jest oblężony przez dwóch potężnych magów, nie wiadomo czy przeżyje – obracam stronę, a tam napis „Część 6 – Rielle”. I tak ciągle. Uważam, że jest to po prostu zły sposób na napisanie tej książki. Autorka rozbija tempo narracji i zamiast wzmacniać osłabia napięcie. Za to również -. Prawdę mówiąc, jest to najbardziej kontrowersyjna pod względem recenzowania lektura, jaką przeczytałem w całym swoim życiu. Warto z uwagą przewertować te kilkaset stron, aby wyrobić sobie opinię o najnowszej powieści „najpopularniejszej autorki fantasy ostatniego dziesięciolecia”*.
*Cytat z książki – Wydawnictwo Galeria Książki, wypowiedź z roku 2014

niedziela, 27 kwietnia 2014

Własny pokój

Autor: Barbara Ciwoniuk
Tytuł: Własny pokój
Wydawnictwo: Literatura
Ocena: 8,5/10 (bardzo dobra)

Kilka dni temu, moja domowa biblioteczka wzbogaciła się o nową pozycję – książkę pt.„Własny pokój” autorstwa Barbary CIwoniuk. Lektura opowiada o historii dwóch chłopców, Zacha i Alfiego. Pierwszy jest dobrze wychowanym, świetnym uczniem z dobrego domu. Drugi natomiast jest jego zupełnym przeciwieństwem – pochodzi z rodziny, która utrzymuje się ze zbierania puszek, a wszystkie zarobione pieniądze przeznacza na alkohol. Podobnie jak w książce „Legenda.Rebeliant”, główni bohaterowie pochodzą z dwóch różnych sfer społecznych. Aż ciężko sobie wyobrazić, jak mogliby do siebie zagadać, a tym bardziej się ze sobą zaprzyjaźnić. Ale jak to w książkach w końcu nadarza się okazja. Zach zostaje napadnięty w szkolnej szatni przez grupkę zbirów, na której czele stoi niejaki „Wrona”. Niespodziewanie Alfi ratuje Zacha. Po kilku tygodniach okazuje się, że Alfi ukradł Zachowi telefon. Mimo tego zdarzenia, które szybko wychodzi na jaw, chłopak broni swojego „znajomego”. Udaje, że sam zostawił mu swoją komórkę. Wkrótce chłopcy zaprzyjaźniają się i uczestniczą w jeszcze wielu wspólnych przygodach. Po przybliżeniu treści, mogę w końcu powiedzieć, co myślę o tej lekturze. Książka jest bardzo przyjemna w czytaniu, ale po pierwszych pięćdziesięciu stronach, cały czas nie miałem o niej wyrobionego zdania. Z tego powodu książka jest raczej dla cierpliwych czytelników. Przez ten początek udało mi się przejść głównie dlatego, że lektura jest dobrze napisana. W miarę rozwoju akcji, okazało się jednak, że nie można się od niej oderwać. Książka jest z całą pewnością pisana dla młodzieży. Ciężko natomiast powiedzieć, jakiego gatunku jest to lektura i jak się ma tytuł do treści. To drugie pytanie siedziało mi w głowie przez cały czas czytania. Właśnie za te dwie powyższe wątpliwości i pytania, na które nie da się odpowiedzieć z pełnym przekonaniem, lektura ta otrzymała ode mnie ocenę „Bardzo dobry”, a nie „Świetna”. Określając obiekt mojej recenzji jednym zdaniem – jest to pozycja interesująca, warta przeczytania, polecam ją wszystkim młodym czytelnikom. Tą lekturą warto zasilić swoją domową bibliotekę. Miłego czytania!

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Legenda.Rebeliant

Autor: Marie Lu
Tytuł: Legenda.Rebeliant
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ocena: 9/10 (Świetna)

Ostatnimi czasy w moje ręce trafiła debiutancka książka Marie Lu, pierwsza część trylogii pt. "Legenda". Książka opowiada o przyszłości, a konkretnie wojnie między zachodnią (Republika) i wschodnią (Kolonie) częścią dawnych Stanów Zjednoczonych. Dwójka głównych bohaterów - June i Day, pochodzą z dwóch różnych sfer Republiki. Piętnastoletnia June jest oddaną i lojalną wobec swojej ojczyzny wojskową geniuszką, która uczy się i trenuje, aby w przyszłości stać się elitą Republiki. Day, piętnastoletni geniusz-przestępca, pochodzi z biednego sektora Republiki o nazwie Lake. Przypadek sprawia, że oboje się ze sobą spotykają. W kraju wszystko szybko się zmienia. Wkrótce jeden z najbardziej poszukiwanych bandytów w Republice staje się głównym podejrzanym o zabicie brata June - Metiasa. W politycznym zamęcie, po wielu wspólnych, często ciężkich przeżyciach, bohaterowie podejmują decyzję o przyłączeniu się do grupy opozycji - Patriotów. Okazuje się jednak, że nic nie będzie takie jakie wydało się w pierwszej chwili.
Reszty książki opowiadać nie będę by nie zdradzić zbyt wiele ze skomplikowanej i intrygującej fabuły. Chyba już i tak powiedziałem za dużo. Uważam, że warto ją przeczytać. Lektura ta otrzymała ode mnie wysoką ocenę (9/10), ponieważ bardzo mnie zaskoczyła. Na początku myślałem, że to typowy przedstawiciel gatunku sci-fi. Po przeczytaniu okazała się wspaniałym, wybijającym się dziełem. Dodatkowo, interesujący wydał mi się sposób napisania książki. Jest bardzo nietypowy. Każdy rozdział w lekturze składa się z dwóch podrozdziałów. Te same wydarzenia są w nich opisywane raz z punktu widzenia June, a raz Day'a.
Z niecierpliwością oczekuję trzeciej części. Recenzja drugiej być może wkrótce pojawi się na blogu. Nie omieszkam poinformować Was o nadchodzących recenzjach w dziale "Już wkrótce".  Naprawdę bardzo polecam tę książkę. Zdecydowanie warta przeczytania!

poniedziałek, 3 lutego 2014

Upadające Królestwa

Autor: Morgan Rhodes
Tytuł: Upadające Królestwa
Wydawnictwo: Gola
Ocena: 8/10 (bardzo dobra)
Dzisiejsza obiecana już wcześniej recenzja, dotyczyć będzie książki  autorstwa Morgan Rhodes, pt. „Upadające Królestwa”. Zabierając się za czytanie jej, prawdę mówiąc spodziewałem się typowego średniaka gatunku fantasy/przygodowe. Przyznać jednak trzeba, że autorka po kilkunastu stronach potrafiła zbudować napięcie na tyle mocne, że trzymało mnie już do ostatniej strony. Ogólną tematyką książki jest jakże typowe w tym gatunku średniowiecze. Na wyspie o nazwie Mytica, znajdują się trzy królestwa – urodzajny Auranos, despotyczny Limeros oraz uboga Paelsia. W lekturze występuje czwórka głównych bohaterów – księżniczka Auranosu, paelsiański buntownik, oraz rodzeństwo pochodzące z Limerosu, następca tronu i czarodziejka. Już na samym początku zaskoczył mnie brak pokrewieństwa postaci. W większości książek fantasy czy przygodowych, jeśli mamy do czynienia z większą liczbą bohaterów, to są to przyjaciele. Jednak w tej lekturze, główni bohaterowie, walczą ze sobą, a relacje między nimi to częściej nienawiść niż przyjaźń. Bardzo polecam przeczytanie tej książki, jest to typowa młodzieżówka (idealna na ferie). Odradzam jednak osobom, którym na myśl o krwi zaczyna mdlić, ponieważ tej jest na każdej stronie bardzo dużo.

środa, 25 grudnia 2013

Świat według T.S. Spiveta

Autor: Reif Larsen
Tytuł: Świat według T.S. Spiveta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ocena: 8/10 (bardzo dobra)

Witajcie!
Tym razem postanowiłem napisać recenzję książki Reifa Larsena pt. „Świat według T.S. Spiveta”. Mówiąc szczerze, nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego, zakupiłem ją tylko dlatego, że była akurat mocno przeceniona. To zdarzenie pokazuje, że nie można oceniać książki po okładce (chociaż swoją drogą, ta jest bardzo ładna). Krótko mówiąc, lektura ta opowiada o genialnym dwunastoletnim kartografie – T.S. Spivecie, który niespodziewanie otrzymuje telefon z Instytutu Smithsona, zawiadamiający go o wygraniu niezwykle prestiżowej nagrody w dziedzinie kartografii. Jego zwyczajne życie – o ile tworzenie map rozmów prowadzonych podczas domowych obiadów można uznać za przejaw zwyczajnego życia – ustępuje wielkiej przygodzie. T.S. rozpoczyna podróż z rodzinnego rancza w stanie Montana do sławnego instytutu w Waszyngtonie. Podczas wędrówki pociągiem towarowym T.S. dokumentuje swoje wyczyny za pomocą map, wykresów i ilustracji. Dociekliwie badając to, co jest wokół niego, stopniowo odkrywa także samego siebie, oddalając się od rancza, jednocześnie zbliża się do domu. Przypadkowo zabrana w podróż opowieść matki o przodkach T.S.-a umożliwia mu dogłębne spojrzenie na rodzinę, którą opuścił i na rolę, którą sam w niej odgrywa. Czytając tę książkę odkryłem, jak niewyraźna jest granica między prawdą a fikcją. Przyznać też muszę, iż jest to lektura bardzo refleksyjna. Gdybym musiał zakwalifikować tę książkę do jakiegoś gatunku, wahałbym się pomiędzy typową książką przygodową, a głębokim, refleksyjnym, można by rzec dziełem. Na szczęście tej decyzji podejmować nie muszę. Jest to kolejna książka, którą zdecydowanie polecam. Radzę jednak przeczytać ją w świetle dnia ponieważ nastrój tej lektury może przygnieść.

wtorek, 24 grudnia 2013

Z Archiwum Josha : Niewidzialne Miasto

Autor: M.G. Harris
Tytuł: Z archiwum Josha : Niewidzialne Miasto
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ocena: 5/10 (Całkiem, całkiem)

Witajcie!
Dziś recenzja będzie o książce przygodowej z elementem kryminalnym. To zdanie wywołuje ciekawość, ale książka nie do końca na nią zasługuje, ponieważ miejscami powiewa nudą. Ogólnie rzecz biorąc historia wygląda tak: Trzynastoletni Josh Garcia, syn angielskiej nauczycielki i meksykańskiego archeologa, musi stawiać czoło wielkim jak na swój wiek wyzwaniom. Najpierw w wypadku awionetki ginie jego ojciec, potem okazuje się, że nie był to wypadek, tylko starannie zaaranżowane morderstwo, a meksykańska policja aresztowała niewłaściwego człowieka. Wczytując się w korespondencję ojca, Josh odkrywa, że jako archeolog był w posiadaniu rzadkiej i niebezpiecznej księgi, rzekomo pochodzącej z czasów imperium Majów i mającej związek z przepowiednią końca świata w roku 2012. Wszyscy, którzy poszukiwali tej księgi, zniknęli bez śladu lub zginęli w tajemniczych okolicznościach. Co gorsza, także sam Josh nie jest bezpieczny nawet w rodzinnym Oksfordzie. Korzystając ze sprzyjających okoliczności, postanawia udać się wgłąb meksykańskiej dżungli i osobiście zbadać sprawę wspomnianych w listach ojca starożytnych miast, o których nikt inny nie słyszał. Jest to jedna z książek, które się uwielbia albo nienawidzi. Mam mieszane uczucia. Myślę, że warto przeczytać ją dla wyrobienia sobie opinii o niej. Jedno jest pewne – w porównaniu do książki telefonicznej jest to dzieło literackie.

piątek, 20 grudnia 2013

Światła września

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł: Światła września
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Ocena: 10/10 (Rewelacyjna!)

Witajcie!
Po sporej przerwie postanowiłem  ponownie zamieścić recenzję książki. Tym razem mój wybór padł na lekturę autorstwa Carlosa Ruiza Zafóna pt. „Światła września”. Trzymając tę książkę w ręku, od razu stwierdziłem, że będzie to klasyka gatunku. Na ten fakt składałoby się chociażby to, iż jej autor jest mistrzem kryminału. Nie pomyliłem się. Książka opowiada o przygodzie typowej rodziny francuskiej. Akcja odbywa się w roku 1936. Pani Sauvelle, wdowa z dwójką dzieci, Irene i Dorianem, ma zacząć pracę u dziwnego i nieco ekscentrycznego wynalazcy i fabrykanta zabawek. Na pierwszy rzut oka, jego nadmorska rezydencja wywiera na nich jak najgorsze wrażenie. Mimo że gospodarz okazuje się miłym człowiekiem, to rodzina cały czas czuje się nieswojo w nowym miejscu. Być może intuicja nie zawodzi pani Sauvelle i jej dzieci? Czy budząca grozę, wypełniona armią mechanicznych zabawek rezydencja jest siedliskiem uśpionych mrocznych sił z przeszłości? Kiedy dochodzi do niewyjaśnionego morderstwa, okazuje się, że nie zawsze możemy polegać na osobach, które wydają się pomocne i życzliwe. Bardzo polecam przeczytanie tej książki. Jest ona naprawdę wspaniała i ciekawa – wręcz idealna na nadchodzące długie zimowe wieczory!

piątek, 27 września 2013

Baśniobór

Autor:Brandon Mull
Tytuł:Baśniobór (Tom 1)
Wydawnictwo W.A.B, 2011
Ocena:9/10 (świetna)

Książka Brandona Mulla zatytułowana „Baśniobór” jest pierwszą z pięciu części fascynujących przygód pary nastolatków - Krendy i Setha. Są zupełnymi przeciwieństwami. Kendra, uporządkowana uczennica, stara się zawsze zachować bezpieczny dystans od wszelakich zagrożeń. Seth, jej młodszy brat, uwielbia jednak wyzwania. Nigdy nie rozstaje się ze swoim zestawem kryzysowym. Akcja dzieje się w tytułowym Baśnioborze, który jest magicznym rezerwatem pełnym przygód i niebezpiecznych wyzwań. Jest to typowa książka typu fantasy. Widać, że autor miał niezwykle interesujący pomysł na tę lekturę. Jak  w tym dziwnym świecie poradzą sobie główni bohaterowie? Może nie widzimy całego otaczającego nas świata? Może wśród nas ukrywają się tajemnicze postacie? Myślę, że zdecydowanie warto poświęcić jakiś nadchodzący zimowy wieczór na przeczytanie tej książki. Zdecydujcie sami. Bardzo gorąco polecam!